niedziela, 28 czerwca 2015

Weekendowe aktywności:)


Pojechałam wczoraj na wieś do rodzinki i starałam się jak najlepiej wykorzystać czas tam spędzony.
Pogoda dopisała, nie było ani zbyt ciepło, ani zbyt zimno. Aż się chciało przebywać na dworze. Najpierw pospacerowałam, a następnie przejechałam rowerem ponad 20 km.
Własnego roweru jeszcze się nie dorobiłam więc gdy tylko mogę gdzieś pożyczyć, to korzystam z każdej okazji.
Uwielbiam jeździć na rowerze. Jest to dla mnie, miedzy innymi, jedna z tych aktywności, które dają przyjemność. A tak jak pisałam wcześniej, chcę schudnąć robiąc tylko to co lubię.
Generalnie wróciłam z tej przejażdżki tak zmęczona, że mam nadzieję, że "spaliłam" to kaloryczne ciasto, które wcześniej zjadłam do kawy;)

Pora też na małe podsumowanie mojej przygody z krokomierzem. Nosiłam go od wtorku. Wyniki przestawiają się następująco:
wtorek - 7981
środa - 8632
czwartek - 6983
piątek -  6541
sobota - 9759

Z pozoru dosyć dobre wyniki, ale tylko z pozoru. Mam pracę fizyczną i dużo chodzę, strach pomyśleć co by było gdybym siedziała za biurkiem... Z drugiej strony, skoro "łapię się" do przeciętnej aktywności (lub nawet troszkę powyżej), to dlaczego ciągle tyję? Doszłam do wniosku, że to pewnie dlatego, że mój organizm się po prostu przyzwyczaił. Muszę sobie podnieść poprzeczkę wyżej. Najpierw 10,000 kroków (bo jak widać troszkę zabrakło), a potem jeszcze więcej, i więcej, i więcej;)
Krokomierz będzie mi towarzyszyć dalej.

Teraz kilka fotek z wczorajszej eskapady:






Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Was serdecznie. Będę również wdzięczna za komentarze:)

20 komentarzy:

  1. Fajne pomysły, fajne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Pomysłów mam sporo, tylko trzeba się mobilizować do działania:)

      Usuń
  2. Uwielbiam wyjazdy do rodziny :) , cudowne zdjęcia

    http://stylowaokularniica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam jeździć rowerem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również:) Wiele lat nie jeździłam, teraz jednak na nowo odkrywam radość z jazdy:)

      Usuń
  4. Ewelino wyniki z krokomierzem uważam że dobre.Fajnie spędzony weekend, aktywne. Uważam że jak na pierwszy raz 20 km to sporo.. Życzę wytrwałości. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No sporo;) Tyłek boli aż do dzisiaj:)

      Usuń
  5. Fajne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post, też uwielbiam rower. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i właśnie takie weekendy preferuję! Aktywnie, na sportowo, jeszcze w dodatku na wsi, gdzie jest spokojnie i można się zrelaksować :) Zazdroszczę takiej pogody, bo u nas wczoraj padalo. :)

    Pozdrawiam i życzę miło spedzonych wakacji. :)
    Zapraszam na nowy post. http://queen-of-moon.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem ciekawa ile ja robię kroków, przydałoby mi się takie urządzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O aktywna sobota, mi na krokomierzu nie starczyłoby cyferek na chodzenie z pokoju do kuchni :d haha
    Zapraszam do siebie :* http://kaanaasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh leniwe soboty też się zdarzają;) Strach pomyśleć jaki byłby wynik:)

      Usuń
  10. Zdjęcia aż zachęcają aby wsiąść na rower i ruszyć na wycieczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy:) O to chodzi:)

      Usuń

Kochani bardzo mnie cieszy, że zostawiacie po sobie ślad w postaci komentarzy i dziękuję za to. Jednakże pamiętajcie, że komentarze: wulgarne, hejterskie, w jakiś sposób niestosowne lub zawierające linki reklamujące Wasze strony będą kasowane.