piątek, 24 lipca 2015

Rower, zapomniana radość:)


Dziś szybki post zainspirowany wycieczką rowerową po Parku Dębina.

Jak już wcześniej wspominałam, nie dorobiłam się jeszcze własnego roweru. W sumie nawet nie miałabym miejsca na rower w mieszkaniu. U mnie w mieście, to jednak żaden problem. Mamy coś takiego jak PRM - Poznański Rower Miejski. Od jakiegoś czasu zaczęłam regularnie korzystać z tych rowerków. Rejestracja przebiegła bardzo szybko i sprawnie. Mamy 30 stacji w Poznaniu, z czego jedną mam praktycznie pod domem. Aż się prosi by jeździć. Wypożyczanie też jest bardzo proste. Pierwsze 20 min jazdy mamy za darmo. Godzina jazdy to 2 zł, a każda następna to 4zł. No i oczywiście rowerki bardzo wygodne, super się jeździ. I z górki i pod górkę;)

Ja dziś przez 2h intensywnie jeździłam po terenach zalewowych Warty - Parku Dębina. Wstyd przyznać, ale nie byłam tam od lat. Aura dziś cudowna. Aż obudziły się we mnie wspomnienia i zrobiło się nostalgicznie...

Zaskoczyła mnie też liczba osób odwiedzających te tereny. Co chwilę spotykałam rowerzystów, biegaczy, pieszych, wędkarzy a także osoby odpoczywające na ławeczkach. Może ta przepiękna pogoda spowodowała taki ruch.

Nie byłabym sobą, gdybym nie strzeliła kilku fotek:










To by było tyle na dziś. A wy jak spędzaliście popołudnie? Aktywnie czy leniwie?

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Super się przebywa na łonie natury:)

      Usuń
  2. Ja niestety leniwie dziś spędziłam dzień. Ale to był ostatni raz. Od jutra biorę się za siebie, koniec tego lenistwa. Cudowna okolica i bardzo ładnie zdjęcia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale tam pieknie! Aktywnie aktywnie, spacerek, orbitrek, no a potem praca 3 godziny stania i serwowania jedzenia :)

    Versjada (KLIK)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też leniwie ...poznaje okolice mam nawet ze trzy takie same fotki ;>> ...ale gdzie te "osoby"... bo na zdjęciach wygląda jakby nikogo tam nie było ;)) no teraz to chyba będziesz tam codziennie albo co najmniej pięć razy w tygodniu ;) a nóż kiedyś Cię tam spotkam ;P ...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Heh, chciałam uchwycić naturę, nie ludzi;) Codziennie raczej się nie uda, ale kto wie, może kiedyś na siebie trafimy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie uchwyciłaś piękno natury brawo, cudowne zdjęcia :) http://mylifeismyonlylove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie nie potrafię wykorzystać możliwości mojej lustrzanki, ale akurat zdjęcia przyrody zawsze wychodzą ładnie:)

      Usuń
  7. Jak tam pięknie! Gdy znajdę wolną chwilę na pewno się tam wybiorę :) ja bardzo lubię odwiedzać park Sołacki tam także są piękne widoki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to na pewno się wybiorę do Parku Sołackiego:)

      Usuń
  8. Ja osobiście mam swój rower, no ale mieszkam na wsi ;)
    Bardzo lubię spędzam czas aktywnie i rower w tej sytuacji jest mi nie zbędny!
    Cudne widoki i zdjęcia porobiłaś.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    Mój blog - [klik]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mieszkając na wsi też miałam rower. I dużo jeździłam. Jednak do dużego miasta go nie zabrałam... Teraz po latach odkrywam radość ponownie:)

      Usuń
  9. Cześć! Życzę Ci abyś wytrwała na swojej drodze do "lepszego życia" jak to ładnie nazwałaś :)
    Wiem co to znaczy, bo jeszcze nieco ponad rok temu sama zaczęłam walczyć z dodatkowymi kilogramami i przyznam się, że w ciągu 8 miesięcy zrzuciłam 12 kg :) Jestem z siebie zadowolona a samo to, że wszystkie ubrania rozmiar 42 wymieniłam na 38 przysparza mnie o szeroki uśmiech na twarzy :) Trzymam za ciebie kciuki byś dała radę i czekam na efekty! <3
    Monika Rogielska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze gratuluję sukcesu:) Po drugie dziękuję za wiarę we mnie") Takie słowa motywują mnie jeszcze bardziej do walki.

      Usuń
  10. Zdjęcia piękne, po raz kolejny widzę, że nad Wartą faktycznie jest jakoś tak "magicznie" :)
    A tych rowerków miejskich to zazdroszczę, bo ja niestety, no ale nie mogę się dorobić swojego własnego jakoś :( ale za to chodzę biegać, po równie pięknych terenach tak więc może nic straconego? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam Cię, że biegasz:) Ja tego nie lubię i jakoś nie mogę się przełamać...

      Usuń
    2. eee.. głupoty gadasz :) bo kto powiedział, że ja to jakoś kocham szczególnie..
      to działa na zasadzie - lekarz mi mówił, że mam nie biegać, bo kolana..
      ---> no to ja biegam, żeby zrobić inaczej, haha :)

      Usuń
    3. Hehe faktycznie zrobienie czegoś na przekór wszystkiemu to dobra motywacja:)

      Usuń
  11. Te zdjęcia i notka przypomniały mi moją pierwszą wycieczkę rowerową w tym sezonie. Też przypomniałam sobie rower po długiej przerwie i bardzo dużo dobrego mi to dało. Pozdrawiam, Asia

    Ps. Jakby Cię interesowały zmiany i zdrowie okiem psychologa to zapraszam na mój blog http://www.mimookolicznosci.pl/

    OdpowiedzUsuń

Kochani bardzo mnie cieszy, że zostawiacie po sobie ślad w postaci komentarzy i dziękuję za to. Jednakże pamiętajcie, że komentarze: wulgarne, hejterskie, w jakiś sposób niestosowne lub zawierające linki reklamujące Wasze strony będą kasowane.